Fandom

Sferopedia

Kamienie Sfer

4364strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Logo.gif

Uwaga! Ten artykuł jest pracą autorską, nie posiadającą oficjalnych źródeł!

Sferopedia jest wolną encyklopedią, która udostępnia możliwość zamieszczania swojej własnej wizji wieloświata, takich jak alternatywne rozwiązania, bohaterowie niezależni i tym podobne. Hasła mogą zawierać odnośniki do innych artykułów Sferopedii, lecz pozostają źródłami nieoficjalnymi, do których nie ma odnośników w reszcie haseł. W dodatku każdy artykuł musi zostać zapisany do kategorii Autorskie.


Kamienie Sfer

„Jest to problem określany na Pierwszej mianem dylematu jajka i kury: bowiem cóż w istocie było pierwsze? Czy to Plany Wyższe oddzieliły się od Niższych z powodu zamieszkujących je istot, jednocześnie stanąwszy po jednej ze stron dobra lub zła, chaosu lub porządku, czy też ze względu na swój odwieczny charakter przyciągnęły ku sobie odpowiednio devy i czarty? Poniższy tekst miał początkowo na zadaniu udowodnić słuszność twierdzenia pierwszego, jednak z czasem, jak ogarniałem coraz to dziwniejsze pisma, nie sposób było nie zauważyć racji po obydwu stronach. Z tego też powodu księga, znajdująca się w Twoich rękach, początkowo ogarnie kolejne racje i sekrety obu teorii, by później je ze sobą zderzyć i obalić liczne twierdzenia.

[...] Za chyba najoczywistszy dowód popierający koncepcję Plan -> charakter -> mieszkańcy można wskazać istnienie słynnych w baśniach i plotkach planarnych odłamków, powszechniej określanych jako kamienie sfer. Pierwsze kilka stron poświęćmy na przyjrzenie się tym wspaniałym reliktom czasów stwórców.”

Wszystkie fragmenty pochodzą z przedmowy i pierwszego rozdziału „Istoty Planów” Samana Thensona.

Może i nie są to największe czy najpotężniejsze z magicznych akcesoriów, jednak ich powszechność nieporównywalnie namieszała w wieloświecie.

„Jak wiadomo, każdy Plan jest zbitką nieskończoności. Niemniej im bardziej przybliżasz się z, przykładowo, Elizjum do Ziem Bestii, tym przyroda dziczeje, szlaki zarastają, zaś w coraz to mniejszej presji dobra stopniowo otaczają cię coraz to większe zwierzęta. Niczego nowego nie powiem, twierdząc, iż pomiędzy sąsiadującymi Planami można się przemieszczać nawet pieszo, choć może to zabierać lata. [...]

Wynika z tego, iż im bliżej jesteś centrum danego wymiaru, tym bardziej zawiera w sobie czystą esencję jego natury. Z czasem można dosięgnąć miejsca, w którym dusza Planu jest niemalże namacalna. Sztuką, porównywalną przez niektórych z przemianą ołowiu w złoto, stała się pełna krystalizacja owych delikatnych skupisk mocy.”

Zapoczątkowana przez drobnych alchemików, rozpowszechniona przez Poważnych czaromiotaczy – sztuka zwana „skupianiem” to dla wielu świetny interes, dla innych dar, niejednokrotnie ratujący życie. W sytuacjach kryzysowych wystarczy tylko silniej zacisnąć pięść...

„Jestem przekonany, iż pomimo naturalnej losowości efektu, twórcy kamieni są w stanie ukierunkować działanie swych wyrobów zależnie od odbytych rytuałów. Oni sami temu zaprzeczają, głosząc, iż każdy twórca posiada konkretną moc. Widziałem jednak, iż sposób, w jaki każdy z nich konstruował swoje kamienie, różnił się od w drobnych szczegółach. Jeżeli zaś jedna metoda była przekazywana dalej – kamienie były w działaniu niemalże identyczne. Postanowiłem to z sobą skojarzyć, chociaż moja opinia może być faktycznie mylna. [...]

Znakomita większość służy do błyskawicznej teleportacji; widziałem również mogące przywoływać dowolną istotę z danej sfery. Najciekawsze pod względem zastosowania ofensywnego są skupiska charakteru. Widziałem, iż w pojedynkach potrafiły one siać prawdziwe spustoszenie.”

Każdy kamień korzysta z właściwości adekwatnych dla planu, na którym został stworzony. Najprostsze do skonstruowania i najbardziej popularne wśród obieżysferów to niewielkie, banalne i śmiertelnie niebezpieczne w użyciu przenośne portale, zazwyczaj w kształcie monety. Po ich skruszeniu w ciągu kilku mrugnięć postać przenosi się do konkretnej sfery – niestety, w miejsce losowe. Chociaż zazwyczaj jest ono położone w okolicy centrum danego Planu, samo to pojęcie jest tak rozległe, iż równie dobrze może być to stolica państwa łupieżców umysłu, czyjaś głowa lub dno jeziora, jak i zwykła ścieżka pomiędzy dwoma wioskami.

Drugim z typowych kamieni są sprowadzacze – po rzuceniu ich na ziemie, sprowadza się losowego przybysza z rodzimej sfery na miejsce upadku. Dobrze, jeżeli jest to zwykły goblin czy ekscentryczna kurtyzana. Gorzej, jeżeli ma się do czynienia z wielorybem lub zamkniętym w zakładzie dla obłąkanych piromantą-piromanem. Zabawnie się zdarzy, gdy ktoś przypadkiem usiądzie na woreczku sprowadzaczy...

Ostatnim z wymienionych w cytowanym tekście planarnym odłamkiem jest efektowny i efektywny wypalacz. Staranniej wykonane zawierają siły zarówno etyczną, jak i moralną swojej Sfery. Po przyciśnięciu go do ciała istoty reprezentującej przeciwne postawy, boleśnie parzy ofiarę. Oczywiście dla potężnych istot nie jest to nic ponad zwykłe ukłucie, jednak nierzadko ten atak dotykowy szybko i jednostronnie decyduje o wyniku walki.

„By dostać się do źródła planarnych odłamków, postanowiłem wpierw odnaleźć otwartych na odrobinę złota w zamian za kontakty sprzedawców. W czasie poszukiwań zauważyłem, iż na rynku jest znacznie więcej podróbek niż prawdziwych, posiadających moc kamieni. [...]

Oryginalny kamień charakteryzuje się przede wszystkim matowością i niesamowitą głębią koloru alegorycznego dla danej sfery. Przenośne portale przyjmują z zasady formę małego dysku, dobrze więc sprawdzają się jako monety, choć ich wartość jest znacznie większa, porównywalna z kryształami. Bardzo chętnie są przyjmowane przez kupców wszystkich ras.

Formę sześcianu, porównywalnego z kością do gry, nadaje się sprowadzaczom. Mają też wyjątkową cechę – po dokładnym przyjrzeniu się, widać wewnątrz nich przelotne widma różnokształtnych istot. Zasada brzmi – widzianą postać przywołuje się po rozbiciu kamienia. W praktyce rzadko, kiedy ktoś ma czas na ocenę przydatności danej istoty w zamęcie bitewnym.

Wypalacze mają najbardziej skomplikowaną budowę. Ich skuteczność zależy od ilości wyrzeźbionych ścianek. Najłatwiej wykonać kamień o czterech ścianach, zazwyczaj spotyka się o sześciu, najrzadziej najsilniejsze z nich – dwudziestościany. Zdarzało mi się spotykać również kamienie o nieparzystej ilości ścianek, jednak wszyscy mnie zapewniali, iż nie są one warte swojej ceny ani zachodu twórcy. Podejrzewam, że mieli rację. Długie badania upewniły mnie, iż siła kamieni nie jest zależna od ich wielkości.”

Wykonanie wypalacza zajmuje średnio jedną godzinę na każdą ściankę, przy czym prac w żadnym wypadku nie można przerwać. Nic dziwnego, iż dwudziestościany są bardzo kosztowne. Zazwyczaj twórcy poświęcają się wykonaniu zaledwie jednego kamienia dziennie, wykorzystując na to średnio cztery godziny. Jedynie bardzo doświadczeni wytwórcy mogą wykonywać dwa, a w bardzo rzadkich przypadkach trzy odłamki dziennie. Sprzedają je więc w większej ilości, ale też po mniejszych cenach. Rzadko kiedy jednak można nabyć nawet najprostszy wypalacz lub któryś z pozostałych rodzajów odłamka za mniej niż pięćdziesiąt złotych monet.

Naturalnie, kamienie nie działają w obrębie Sigil i nie posiadają swoich odpowiedników wśród Planów przechodnich.

„Przebywanie z samymi skupicielami było dla mnie wątpliwą przyjemnością. Puszą się bardzo na myśl o swym dostatku, nierzadko torującym im drogi do wpływowych istot. Choć każdy ma na składzie trochę kamieni na wypadek przypadkowego klienta, większość dzieł odsprzedają wędrownym kupcom, umożliwiając rozprzestrzenianie się odłamków po wszystkich sferach. Dzień ich pracy raczej nie przekracza pięciu godzin, tak więc mają wiele czasu na oddawanie się uciechom śmiertelnego życia. Nie spotkałem wśród nich niemal nikogo, kto nie byłby choć po części czarodziejem lub czarownikiem. [...]

Niemniej starają się oni tworzyć pewnego rodzaju elitę, zamkniętą dla większości osób. Bardzo rzadko dzielą się swoimi doświadczeniami, nie przyjmują również uczniów – droga do zostania konstruktorem kamieni sfer jest usłana metodą prób i błędów.”

Więcej w Fandom

Losowa wiki