Fandom

Sferopedia

Rządy Niedoścignionego (PSCS3)

4364strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Logo.gif

Uwaga! Ten artykuł jest częścią projektu tłumaczeń Planescape Campaign Setting!

Sferopedia jest wolną encyklopedią, lecz z dnia 22 marca 2008 r. staje się miejscem pracy nad projektem tłumaczeń PSCS z decyzji osób nad nim pracujących. Jest to element ułatwiający pracę nad tłumaczeniami, udostępniający materiały również tłumaczom spoza Sfer.

Wstęp

Radny Holmin klepnął blat stołu, jakby dla podkreślenia swoich słów. - Wszyscy dobrze wiemy, że frakcje na powrót wślizgują się do miasta! Wyrzućmy ich nim Pani znów wpadnie w podły nastrój... Pokażmy, że nie są tu już mile widziani! Estevan odchrząknął, poruszając przy tym krzaczastymi brwiami. - Jakkolwiek nie darzę sympatią frakcji, sądzę, iż powinniśmy rozważyć ewentualne korzyści oraz niedogodności wynikające z ich obecności... Co o tym sądzisz, Rhys? Rhys, jedyny ocalały faktol, nie spoglądając nikomu w oczy podniosła się nieśpiesznie ze swojego miejsca i przemówiła łagodnym głosem: - Pozwólcie im zostać - rzuciła po czym zwróciła się ku wyjściu. Przy każdym kroku d?więki jej rozszczepionych kopytek niosły się wewnątrz niewielkiego holu. Holmin również powstał i krzyknął za nią: - Nie możesz sobie teraz tak po prostu wyjść, Rhys! Obawiasz się, że taki akt zagroziłby także tobie, przyznaj... - Jednak Rhys całkowicie ignorując wybuch radnego, bez słowa opuściła salę zgromadzeń. Estevan przyglądał się temu z uśmieszkiem na twarzy, następnie pokręcił głową. - Bez wszystkich dziewięciu radnych zmuszony jestem odroczyć obrady - spojrzał na Holmina. - Ale pani ma słuszność. Może faktycznie powinniśmy nieco zaczekać z wypowiadaniem kolejnej wojny, hm? Holmin trząsł się z oburzenia, lecz milczał. "Jak to możliwe, że pozostali ochoczo przystali na jej propozycję, choć wypowiedziała jedynie trzy słowa?"

To prawda, że frakcja nosi nazwę "Rządy Niedoścignionego", jednak miast opisywać członków organizacji, wskazuje raczej na ich ostateczny cel - całkowitą harmonię i jedność. Mimo to, w przeciwieństwie do Harmonium, nie usiłują narzucić swojej filozofii innym. Szyfry zwracają za to wzrok ku własnemu wnętrzu, starając się zespolić myśl z działaniem w jedność. Widzisz, zgodnie z tym, co mówią, istnieje coś takiego jak "uniwersalna harmonia" - rytm będący pulsem całego Wieloświata. Poprzez zrozumienie tej harmonii, potrafimy zawsze działać w najodpowiedniejszy dla danej chwili sposób.

Filozofia: Poznaj swoje miejsce w wieloświecie; pozwól prowadzić się przez instynkt. Główna siedziba: Elizjum. Przydomek: Szyfry. Najczęściej spotykane rasy: Pół-elfy, ludzie, tuladhara. Preferowane klasy: Wojownicy, mnisi, psionicy, mentalni wojownicy (?), czarodzieje. Faktol: Rhys (N kobieta diabelstwo Mnk15/Sor10). Sławni członkowie: Quillabrin (N kobieta genasi błyskawic Psi16). Charakter: Dowolny neutralny. Symbol: Przedstawia pomarańczowe słońce wschodzące ponad gwiaździstym niebem, z sierpem księżyca na pierwszym planie. Z zewnątrz opasany złotą obręczą, z niewielkimi haczykami u dołu i większymi, wznoszącymi się ku krawędzi nieba. Obie jego strony są połączone i pozostają w równowadze; jedność wszechświata została osiągnięta.


Filozofia Edytuj

"Szyfr myśli" to oksymoron - przynajmniej tak mówią. Wedle Rządów Niedoścignionego myślenie jest jedynie przeszkodą dla działania. Kierując się impulsem, intuicją - odnajdują rytm wieloświata. Rozmyślanie rodzi wahania; te rodzą zwątpienie, zwątpienie zaś prowadzi do upadku. Jedyne, co naprawdę się liczy, to chwila. Usiłowanie przewidzenia przyszłości jest czczym wysiłkiem, tak samo jak wspominanie tego, co przeminęło. Oczywiście każdy pijany głupiec jest w stanie działać bezmyślnie - za pomocą chociażby swoich pięści. Nie to jest jednak celem Rządów Niedoścignionego. Zamiast tego wierzą oni, że idee powinny być wprowadzane w życie natychmiast, bez analizowania ich. Poprzez zespolenie ciała i umysłu - osiągnięcie idealnej równowagi - otwieramy się na multiwersum i jego wewnętrzne tętno. Nazywają to "Rytmem Sfer" i wierzą, że dopiero po zjednoczeniu z nim jesteśmy w stanie w pełni pojąć swoją rolę we wszechświecie. Gdy się do tego dojdzie, nie potrzeba już myśleć - po prostu *wiadomo*, co należy czynić i robi się to bez wahania, nieomylnie. Nie znaczy to jednak, że Szyfry skupiają się wyłącznie na działaniu. Bezczynność także ma swoje miejsce w multiwersum i niekiedy najlepszym rozwiązaniem jest bierność. Czasem można odnieść wrażenie, że Szyfry są beznamiętne i zdystansowane, lecz tak naprawdę wiedzą po prostu, gdzie jest ich miejsce. Stykając się z osobnikiem niezrównoważonym, Szyfry często zaczynają wyrównywać tą nadpobudliwość własnym zachowaniem. W towarzystwie tanar'ri mogą przypominać świętych, zaś wśród modromów stawać się chaotyczni. Nie jest to zaplanowane działanie, lecz raczej produkt uboczny ich filozofii. Ponieważ nieświadomie dążą do podtrzymania równowagi, często służą jako przeciwwaga dla pojawiających się w kosmosie ekstremów... Rzadko jednak samemu popadając przy tym w skrajność. To po prostu nie leży w ich naturze. Chociaż ich filozofia jest na pierwszy rzut oka bardzo prosta, to istnieje ogromna różnorodność interpretacji. Widzisz, nie jest to coś, czego można się po prostu nauczyć. Co prawda Szyfry uczą nowych członków podstaw, obserwują też ich postępy - lecz tak naprawdę każdy podąża własną, unikalną ścieżką. Jest to więcej niż wiedza... To pojmowanie - każdy osiąga ten poziom zrozumienia nieco inaczej - choć zazwyczaj końcowy rezultat jest ten sam. Nawet ci, których praca nie wymaga krzepy ani gracji, dbają o swoje ciało, regularnie ćwicząc, by pozostawało w harmonii z umysłem. Zakres takiego treningu różni się w zależności od osoby i tylko nieliczni nie dbają w ogóle o własną formę. W końcu pozostając słabymi możemy nigdy nie odnaleźć pełnej równowagi. Niektórzy dbają jedynie o zdrowie, w umiarkowanym zakresie ćwicząc oraz zachowując wstrzemięźliwość. Inni z kolei pragnął osiągnąć - a nawet przekroczyć - granice ludzkich możliwości, w poszukiwaniu narzędzia, z którym umysł będzie mógł się połączyć w doskonałą całość. W proces treningu Szyfrów wpisane są trzy główne etapy rozwoju. Pierwszym jest Mistrz Serca, gdy dzięki technikom medytacji praktykujący uczy się działać bez wzbudzania myśli... Jednak tylko na krótką chwilę. Następnym krokiem na ścieżce jest osiągnięcie poziomu Mistrza Umysłu, gdy ciało i umysł stają się jednym, a stan transu jest głębszy i utrzymuje się dłużej. Ukoronowaniem wszystkich wysiłków jest osiągnięcie poziomu Mistrza Ducha, gdy trans zastępuje dawne, nieporadne procesy myślowe Szyfra, umożliwiając mu w sposób niezakłócony odczuwać rytm multiwersum. Powiadają, że poprzedni faktole frakcji, przekraczając i ten stan, opuszczają poziom egzystencji istot śmiertelnych. Niektórzy twierdzą, że stają się wtedy mocami; inni zaś utrzymują, że kolejny etap to forma pośrednia między śmiertelnikami, a tajemniczym bytem zwanym przez Atar „Wielką Niewiadomą”. Prawdą jest przynajmniej to, że klerycy Rządów Niedoścignionego są w stanie skupiać „Jedność”, która przypuszczalnie jest reprezentacją dawnych faktoli, co wstąpili na wyższy poziom egzystencji. Gdy faktol „transcenduje” w ten sposób, jeden – i tylko jeden – z pozostałych Mistrzów Ducha czuje powołanie, by przejąć obowiązki lidera. Jednak rola ta polega głównie na byciu przywódcą duchowym. Członkowie mogą być w większym lub mniejszym stopniu oświeceni, lecz we frakcji brak rzeczywistych rang, a o pozycji świadczy wzajemny szacunek. Zazwyczaj faktol jest jedynym Mistrzem Ducha w danym czasie. Zdarza się jednak i tak, że jest ich nawet trzech lub czterech. Szyfry żyją „tu-i-teraz”, poddając się poruszeniom wieloświata i – najogólniej rzecz ujmując – robią to, w czym są najlepsi. Ich działania nie są przypadkowe ani pozbawione przyczyny; kierują się raczej czymś, czego obcy po prostu nie potrafią zrozumieć – i nawet Szyfry rzadko kiedy wiedzą, jakie będą następstwa ich działań. Nikt jednak nie może pozwolić sobie na ignorowanie członków frakcji, bowiem Rządy Niedoścignionego od dawna mają duży wpływ na to, co dzieje się w wieloświecie - zarówno na wydarzenia drobne, jak i te o dużym znaczeniu. To nieświadomie pomagają innej frakcji osiągnąć cel, to zapobiegają przekształceniu sporu w otwartą wrogość. Szyfry mają talent do pojawiania się we właściwym miejscu o właściwym czasie, harmonizując rozdzierające kosmos przeciwieństwa.


Historia Edytuj

Pomimo swego wieku, Rządy Niedoścignionego nie przechowują żadnych kronik ani dzienników i rzadko opowiadają o swoich osiągnięciach. Cień sprawy jest taki, że dla nich teraźniejszość – owo teraz – jest jedyną rzeczą, która naprawdę się liczy. Przeszłość odeszła i nigdy nie powróci, przyszłość natomiast ma dopiero nadejść – nie warto pozwalać, by nas rozpraszały. Choć frakcja istnieje już ponad tysiąc lat, zachowane źródła dotyczące ich pochodzenia są – w najlepszym razie – skąpe. Niektóre teorie wysnute przez Guwernatów, głoszą, że Rządom Niedoścignionego początek dała istota, która żyła z rilmani i usiłowała naśladować ich sposób bycia. Domysły te opierają się jednak na wątłych podstawach. Inni wskazują krainę Kara-Tur na Toril, dostrzegając podobieństwa między niektórymi systemami filozoficznymi tamtejszych ludów, a ideologią Szyfrów. Zdaje się, że część Szyfrów wierzy, iż są prowadzeni przez tych, którzy wstąpili w „Jedność” oraz w to, że pierwszy z nich odkrył Rytm Sfer osiągając spontanicznie nieuwarunkowane oświecenie. Bez względu na prawdę, niewiele krąży opowieści o dokonaniach Szyfrów – szczególnie w ich własnych kręgach. Nie znaczy to jednak, że nie udało im się zrobić niczego znaczącego. Jeszcze przed Wojną Frakcji spełniali rolę mediatorską, łagodząc konflikty i kłótnie wybuchające między stronami. Można by powiedzieć, że gdyby nie wysiłek Szyfrów, Wojna Frakcji nastąpiłaby znacznie wcześniej. Mieli także spory wpływ na funkcjonowanie rady frakcji. Również ich wkład w formowanie obecnych struktur politycznych Sigil był niebagatelny. Nie wygląda jednak na to, by aktywnie starali się utrzymać porządek; powszechny stan równowagi jest raczej owocem ich wewnętrznego spokoju. Bardziej zaawansowani członkowie frakcji często pojawiają się w takim miejscu i czasie, by móc wywrzeć istotny wpływ. Rhys, ich obecny faktol, urzeczywistniła to „naturalne działanie” przyjmując doktrynę Szyfrów, a następnie stając się powszechnie lubianą zarówno wśród członków własnej frakcji, jak i wśród obcych. Pomimo, że jest diabelstwem, udało jej się przezwyciężyć naturalną skłonność do zła, oraz swe dawne niecne czyny – stając tym samym najbardziej naturalnym Szyfrem. Ostatnio Rhys podróżowała do Elizjum, schronienia wielu Szyfrów. Całkiem przypadkowo udała się w tę podróż tuż przed wybuchem Wojny Frakcji. W chwili, gdy większość frakcji nie robiło nic poza dolewaniem oliwy do ognia, członkowie Rządów Niedoścignionego pomagali zwykłym mieszkańcom Sigil. Gdy po wszystkim Rhys powróciła do Klatki, była jedynym ocalałym po wojnie faktolem. Chociaż utracili Wielkie Gimnazjum oraz status frakcji, skupili się na pomaganiu przy odbudowie miasta. W gruncie rzeczy niewiele się dla Szyfrów zmieniło i można powiedzieć, że z konfliktu wyszli w dużym stopniu bez strat. Obecnie Rhys należy do zarządzającej miastem rady dziewięciu, i jest dziś bez wątpienia jedną z najbardziej wpływowych osób w Sigil... Nie, żeby ją to obchodziło. Władza jej nie interesuje – robi po prostu to, co trzeba zrobić. Jednak wielu nie wierzy w czystość jej motywów, żywiąc przekonanie, że jeśli skupi ona w swych rękach zbyt dużo władzy, do akcji wkroczy sama Pani Bólu. W międzyczasie wielu faktoli pozostałych frakcji obserwuje jej postępy z ciekawości - jak daleko zajść może diabelstwo, nim Pani zdecyduje się zaingerować? Mimo, że teoretycznie Rhys wciąż pozostaje przywódcą Szyfrów (nikt już nie nazywa jej „faktolem”), jej działalność w radzie Sigil sprawiła, iż rolę reprezentanta szyfrów przejął inny członek frakcji imieniem Quillabrin – dawniej należący do Harmonium. Quillabrin miała sporo kłopotów z powodu swojej natury, quasi-elementalnego piętna sfer, i nigdy nie znalazła spokoju ani akceptacji u Twardogłowych. Po Wojnie Frakcji opuściła szeregi Harmonium i przystąpiła do Szyfrów. Wygląda na to, że na nowej ścieżce jej burzliwy duch odnalazł wreszcie równowagę. Stając się całkiem niedawno Mistrzem Ducha, zastępowała Rhys, gdy w czasie jej ostatniej nieobecności potrzebny był frakcji doradca. Mimo, że nie poczuła „powołania” - przynajmniej o ile wiadomo – poziom jej duchowego rozwoju czyni z niej, bardziej niż z kogokolwiek innego, potencjalnego następcę Rhys.


Cele Edytuj

Głównym celem każdego Szyfra jest, przynajmniej teoretycznie, doznanie oświecenia - porzucenie wszelkich wahań oraz przeszkadzających myśli. Sprawiać to może wrażenie egocentryzmu, lecz niesłusznie. Wierzą oni, że osiągając mentalną stabilność stają się tym samym zdolni równoważyć działania innych istot, przybliżając wszystkich do Rytmu Sfer. Było oczywiste, że Rhys zainspirowała członków frakcji, by podobnie jak ona pomogli przy odbudowie Sigil. Nie nakazała tego jednak żadnemu ze swoich „zwolenników” ani nawet nie sugerowała, że powinni. Zareagowali po prostu na okoliczności. Pozostaje kwestią otwartą, czy działali ze względu na Rytm Sfer, czy może raczej z powodu charyzmatycznej obecności Rhys. Większość mieszkańców Klatki nie miała w każdym razie nic przeciwko zaoferowanemu wsparciu. Po bałaganie jakiego narobiły pozostałe frakcje, doceniali każdą pomoc, jaką mogli otrzymać. Po Wojnie Frakcji wielu Szyfrów opuściło Miasto Drzwi, udając się do Krain Zewnętrznych i miast-bram, sprowadzając tam filozofię Rządów Niedoścignionego. Chociaż nie „głoszą słowa” w sensie dosłownym, ich obecność ma kojący wpływ. Są jednak tacy, którzy uważają, że pomimo całego dobra jakie czynią, zwiększająca się aktywność Szyfrów na planach to w istocie zły znak. Powiadają, że Szyfry przygotowują się na kolejny kataklizm – katastrofę w porównaniu z którą niedawne kłopoty w Sigil wydadzą się być ledwie dziecinną igraszką.


Sprzymierzeńcy Edytuj

Rządy Niedoścignionego są jedną z niewielu grup potrafiących ze wszystkimi ułożyć sobie pokojowe stosunki. Często równoważąc wpływ pozostałych frakcji, stanowią dobre dopełnienie odmiennych filozofii i rzadko angażują się w otwarte konflikty. W połączeniu ze zmysłem dyplomatycznym i – w większości przypadków – łagodnością, cechy te sprawiają, że niewielu widzi w nich wrogów i tylko nieliczni stawali przeciw nim.


Wrogowie Edytuj

Spośród głównych frakcji jedynie Harmonium przygląda się Szyfrom z podejrzliwością. Obie te grupy mają zasadniczo ten sam cel – powszechną harmonię. Jednak gdy Harmonium dąży do niej poprzez nawracanie i inspirowanie innych, Szyfry zwracają się ku własnemu wnętrzu. Twardogłowi w Rządach Niedoścignionego widzą niemal konkurencję. Harmonium pragnie pokoju dla wszystkich, Szyfry z kolei umacniają spokój wewnętrzny jednostki. Tak czy inaczej, Szyfry nigdy nie dały Twardogłowym poważnego powodu do czegoś więcej niż snucia podejrzeń... Jak dotąd.

Więcej w Fandom

Losowa wiki