Fandom

Sferopedia

Stowarzyszenie Porządku (PSCS3)

4364strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Logo.gif

Uwaga! Ten artykuł jest częścią projektu tłumaczeń Planescape Campaign Setting!

Sferopedia jest wolną encyklopedią, lecz z dnia 22 marca 2008 r. staje się miejscem pracy nad projektem tłumaczeń PSCS z decyzji osób nad nim pracujących. Jest to element ułatwiający pracę nad tłumaczeniami, udostępniający materiały również tłumaczom spoza Sfer.



Wstęp Edytuj

Stowarzyszenie Porządku nie jest tym, za co można by je wziąć sugerując się nazwą. Po pierwsze, jego członkowie nie są zainteresowani utrzymywaniem ładu - to robota Harmonium. Po drugie, nie są... cóż... nie są tacy 'w porządku', jak niegdyś. To, że Pani Bólu wyrzuciła ich z Sigil, poniżyło ich. W szeregi Guwernatów wkradło się nieco więcej chaosu i dezorientacji, niżby tego chcieli, jednakże ich filozofia nadal opiera się na 'prawie i porządku'. Guwernaci twierdzą, że najważniejszym jest zrozumienie praw, niezależnie od tego, czy są to lokalne przepisy, czy uniwersalne prawdy. Dla nich zrozumienie praw - Porządków - to klucz do manipulacji rzeczami i ludźmi. Oczywiście władza, jaką daje informacja, nie odstręcza ich. Prędzej czy później zechcą władać wszystkim i wszystkimi. Jeśli będziesz słuchał ich wystarczająco długo możesz stwierdzić że już wszystkim rządzą. Tak nie jest, jednak najprawdopodobniej właśnie o to im chodzi.

Filozofia: Posiąść wiedzę o prawach rządzących wieloświatem i zdobyć dzięki nim siłę. Przezwiska: Guwernaci. Siedziba: Forteca Zdyscyplinowanego Oświecenia na Mechanusie. Główne rasy: Krasnoludy, ludzie, gnomy, zenythri. Preferowane klasy: Psionicy, czarodzieje. Faktol: Jamis (PD kobieta człowiek Kap12 (Oghma) Stowarzyszenie Porządku). Ważniejsi członkowie: Nancias Garabutos (PN kobieta człowiek Czar11 Stowarzyszenie Porządku). Charakter: Dowolny nie-chaotyczny.


Filozofia Edytuj

To nie znajomość prawa, jest tym, co przynosi prawdziwą władzę. Dopiero wiedza o tym, jak go używać staje się kluczem do sukcesu. Wyobraź to sobie w ten sposób: poznajesz zasadę akcji i reakcji, lecz dopóki nie wiesz, jak jej użyć, by zbudować katapultę, jesteś bezbronny. Jeśli pomyślisz o tym w wieloświatowej skali, otrzymasz przebłysk tego, do czego dążą Guwernaci. Wierzą oni, że istnieją trzy typy Porządków. Pierwszy, Zasady, stworzony został w celu rozwiązywania problemów i kłótni. Drugi, Prawa, pochodzi od bóstw. Większość z nich to naturalne prawa sfery - na przykład szybkość upływania czasu w Krainach Zewnętrznych. Trzeci to Axiomy. Axiomy to prawa wszystkich rzeczy - żywych i nieożywionych, bóstw i śmiertelników, sferowców i pierwszych. Nikt nie może przed nimi uciec. O niektórych mówi się jako o Wielkich Axiomach, ponieważ tylko wyższe istoty mogą je zrozumieć. Jeśli uda się to jakiemuś śmiertelnikowi, może przekształcić się on w formę egzystencji, w której naturze tkwi pojmowanie takich zawiłości. Czy oznacza to, że stanie się bóstwem? Cóż, to już kwestia akademicka. Kolejnym ważnym zagadnieniem jest odkrywanie luk w prawach. Gdy ich użyjemy, zwiększamy swoje szanse - na wygranie sądowej batalii, wymyślenie urządzenia podgrzewającego herbatę lub... na nagięcie Axiomów do działań pozornie niemożliwych. Dzięki takim lukom trep może zrobić praktycznie wszystko... musi tylko odkryć ich istnienie i zgłębić tajemnice. Luki w Zasadach przydają się w sądownictwie, luki w Prawach - w laboratoriach, a luki w Axiomach... cóż, te są użyteczne wszędzie. Należy jednak pamiętać, iż oszukiwać uniwersum można tylko dopóty, dopóki samo nie zmądrzeje. Niektórzy Guwernaci twierdzą, że nie ani Zasady, ani Prawa nie są tworzone. Uważają, że śmiertelnicy i bogowie jedynie je odkrywają, gdyż tak naprawdę istnieje uniwersalny zbiór Porządków. Oczywiście niektóre mogą się zagubić lub zostać źle zrozumiane, inne zaś pozostają nieodkryte. Ludzie mogą sądzić, że oto stworzyli coś nowego, bóstwo może głosić, że dany edykt jest jego, lecz jest to tylko przedstawienie (lub ponowne odkrycie) poprzednio nieznanego Porządku. Niektórzy za kontrargument przeciwko tej tezie podają widoczną różnorodność praw w różnych sferach i królestwach, jednak Guwernaci odpierają ten zarzut. Twierdzą, że Zasady i Porządki mogą być różne zarówno w czasie, jak i przestrzeni, co nie oznacza jednak że za kurtyną prawd absolutnych nie kryje się wszechobecny porządek. Członkowie Stowarzyszenia mają przeróżne punkty widzenia na ten i inne tematy, pomimo że dla kogoś z zewnątrz mogą się wydawać zwartym zgrupowaniem. Są oni oczywiście niepodzielnie oddani prawu, jednak postrzegają je na wiele sposobów. Nawet to, co uznawane jest za 'poznane', bywa czasami sprzeczne. Guwernaci zdają sobie sprawę, że byłoby im ciężko ogarnąć wszystko. Dlatego właśnie ustanowiono kilka departamentów - by pomogły rozwiązać ów problem. Czasami skupiają się na konkretnym zagadnieniu, innym razem badając cały wycinek wieloświata. Kilka spośród owych biur opisałem poniżej, ale należy sobie zdawać sprawę, że istnieją setki innych. Matematycy. Skupili się głównie na odkrywaniu Zasad Mechanusa, mówi się bowiem, że uosabia on każde prawo, jakie istnieje w wieloświecie. Idąc tym tokiem rozumowania, łatwo dojść do wniosku, że zrozumienie praw Mechanusa pozwoli na ich użycie w dowolnym miejscu na sferach. Dodatkowym atutem jest pogłoska, że ten, kto zdoła zrozumiale połączyć każdy kawałeczek prawa w sprawnie działającą maszynerię, zdobędzie wystarczającą wiedzę, by rządzić Mechanusem... a z tego miejsca samym tworzeniem. Ponadto wierzy się, że sfera ostatecznego prawa kryje w sobie 'perfekcyjną' wersję wszystkiego, więc poprzez badanie planety można odnaleźć to, czego się pragnie. Formalnie Matematycy to oddzielna organizacja, jednakże podpina się ich pod Biuro Ojczystej Matematyki, podfrakcję Stowarzyszenia Porządku. Niektórzy nowi członkowie twierdzą, że inni Guwernaci działali i działają zbyt szybko i pochopnie. Uważają, że zrozumienie Zasad i Praw w pełni jest niemożliwe, a co za tym idzie, że próby odkrycia Axiomów przed poznaniem podstaw są niebezpieczne, jeśli nie szalone. Skupiając się na przekształcaniu zdobytych informacji na bardziej namacalne dowody, wielu z tych Guwernatów staje się odkrywcami, detektywami i wynalazcami. Szukają wiedzy i możliwości korzystania z niej w bardziej praktyczny sposób. Tworzą między innymi golemy, zaprojektowane by wykonywać konkretne prace. Oficjalnie są oni zarejestrowani jako nowe Biuro Zegarmistrzów, pomimo że ich działalność wykracza poza zwyczajne tworzenie zegarów. Pojawiła się jeszcze jedna teoria, w najlepszym wypadku uważana za kontrowersyjną, w najgorszym - za herezję. Mówi ona o tym, że Stowarzyszenie prowadzi poszukiwania w zupełnie złym miejscu. Członkowie Stowarzyszenia studiujący elementy, które doprowadziły do Wojny Frakcji wierzą, że tylko próbując odkryć wzory chaosu da się zrozumieć prawdę wieloświata. Uważają, że te prawdy, które uda się odnaleźć w najbardziej chaotycznej strukturze, będą prawdami ostatecznymi. Nie mają oficjalnego biura, działając pod skrzydłami Biura Międzysferowej Eksploracji i Wynalazczości oraz Biura Ksenomorficznych Studiów. Uważani za bandę głupków przez większość Guwernatów, zorganizowali kilka wypraw na Limbo. W tej chwili próbują odkryć ciemną stronę zdolności jej mieszkańców do wpływania na czystą materię samej sfery, jednakże nie doszli jeszcze do żadnych interesujących wniosków.

Historia Edytuj

Żądni wiedzy Guwernaci spisali niemalże całą historię swej frakcji. Ich kroniki liczą co najmniej tysiąc lat i, w milionach egzemplarzy, porozrzucane są po bibliotekach całego Mechanusa. Niektóre z owych zapisków zawierają tak bardzo szczegółowe informacje, że nawet sami Guwernaci mogliby w trakcie ich czytania stracić cierpliwość. Znajduje się tam wszystko: od opisów ubrań począwszy, aż po liczbę wrzodów na orkowych nosach skończywszy. Ale członkowie tej frakcji nie pomijają żadnych detali. Nie wiadomo przecież co jest owym kluczowym elementem układanki, którą starają się złożyć - dzień po dniu. Niektóre z tych tekstów mają dużą wartość artystyczną lub duchową. Nie ma tam jednakże wielkich bohaterów, epickich sag, klimatycznych katastrof... a przynajmniej z punktu widzenia większości ludzi. Niestety, przy takiej ilości szczegółów nawet wydarzenia trwające wiele lat, jak na przykład Wojna Frakcji, mogą zostać tak dogłębnie przeanalizowane, że staną się nie mniej intrygujące niż zapiski faktola dotyczące zeszłorocznych obiadów. Szkopuł w tym, że Guwernaci są świetni, jeśli chodzi o detale, lecz w ich zapiskach nie ma tego 'czegoś', co sprawia, że tekst czyta się z przyjemnością. Przecież owa pasja wypaczałaby fakty... Historia Stowarzyszenia Porządku rozpoczyna się wraz z przybyciem do Sigil bandy parających się magią mędrców. Wcześniej tworzyli oni coś, co można by nazwać 'kolegium magii'. Pochodzili z różnych światów - od Torilu po Cerillę. Pogodzenie tak różnorodnych magicznych tradycji graniczyło z cudem, zaczęli więc pracować nad odkryciem teorii łączącej owe wszystkie odmienne zagadnienia. Temu, kto rozumie w jaki sposób działa obecnie Stowarzyszenie, nie trudno jest sobie wyobrazić to, z czego powstało. Kiedy udało im się opracować tę pierwszą teorię, rozpoczęli badania nad 'oszukiwaniem' magii. Chociaż wówczas nie uważano tego za nic więcej jak zwykłe badania nad czarami, dzisiejsi Guwernaci rozumieją, iż były to pierwsze, prymitywne studia nad tym, co teraz zwą 'lukami'. Ich poszukiwania niespodziewanie zakończyły się wielkim sukcesem. Niektórzy zaczęli twierdzić, że prawa magii nie istnieją w swej malleability. Badania zawiodły ich na Mechanusa, gdzie założyli drugą siedzibę (pierwsza była w Sigil). Tam powoli zaczęli odchodzić od studiowania jedynie magii, coraz więcej uwagi poświęcając całemu wieloświatowi. Wtedy to, na niedługo przed Wielkim Przewrotem, nazwa 'Stowarzyszenie Porządku' zastąpiła wcześniejszą - 'Sferowy Porządek Magii'. Uporządkowanie Guwernatów pozwoliło na przetrwanie edyktu Pani bez większych przeobrażeń. Stali się częścią władzy Sigil, podejmując się roli archiwistów, składując wszelkie prawa, statystyki, spisując wydarzenia. Jednakże to prawo stało się ich 'konikiem', gdyż zawsze znalazł się ktoś, kto potrzebował ich wiedzy w tej dziedzinie, zwłaszcza wśród nieustannej szamotaniny między mieszkańcami Sigil. Nie trzeba dodawać, że Guwernaci używali tego dla własnych celów, interpretując przepisy według własnej woli i nadużywając ich dla własnych korzyści. Oczywiście fakt, że to oni prowadzili sądy, często będąc jednocześnie sędziami, adwokatami i archiwistami, też ma wielkie znaczenie dla ich pozycji. I chociaż nie zdołali oni utworzyć własnych praw, to udało im się skutecznie pogrzebać niejedne spośród tych, o które w ogóle nie dbali. Wraz z upływem czasu Guwernaci popadali w coraz większe samozadowolenie. Wpływy i władza stały się dlań pułapką, chociaż to dzięki nim zdobyli siłę. Coraz większa liczba spośród nowych członków frakcji nie myślała wcale o studiowaniu prawa i spędzaniu życia wśród zakurzonych ksiąg. Wdarło się między nich niechlujstwo i lenistwo, coś, co w początkach istnienia Stowarzyszenia Porządku było nie do pomyślenia. We wcześniejszych latach przyjmowali oni przecież w swe szeregi jedynie największych mędrców wieloświata. Tymczasem frakcja stała się bezpieczną przystanią dla nie posiadających wyobraźni nowicjuszy, a oryginalna idea odkrywczości zagubiła się wśród stosów papierkowej roboty, biurokracji, w labiryncie wewnętrznych regulacji. Nieliczna grupa starszych Guwernantów, zniesmaczonych zaistniałą sytuacją, wyruszyła na Mechanusa w celu podjęcia próby 'nowego rozdania'. Głównie dzięki temu, że ponownie rozpoczęli badania nad Mechanusem, dołączyli do grupy 'oświeconych' Guwernantów, wyłamując się i tworząc sektę Matematyków. Rozpoczęli studia w odosobnieniu od innych, jednakże od czasu do czasu dzielą się ich wynikami z Guwernatami z Mechanusa. Całkiem niedawno zaś, faktol Stowarzyszenia imieniem Lariset zamknęła się na cztery spusty, w trakcie rzadkich wizyt na zewnątrz twierdząc, iż jest bliska nowego odkrycia. Któregoś dnia zniknęła. Większość Guwernatów jest przekonana, że stała się ona wyższą formą życia, odkrywając Wielkie Axiomy. Jej następcą został Hashkar, sferowy krasnolud. Jego proste podejście do wiedzy odpowiednio go obrazuje, był więc kandydatem łatwym do wybrania. Choć nie można go nazwać najciekawszą postacią, to posiadał on dar wiedzenia wszystkiego o wszystkim, co było wystarczającym argumentem. Tuż przed Wojną Frakcji został zdemaskowany jako pielgrzym, którego (jak głoszą plotki) 'bóstwem' za życia było samo Sigil i który odrodził się jako oczekujący w Mieście Drzwi! Pomysł, mimo że wygląda na niemożliwy, nie jest nie do pomyślenia. Hashkar nie został zesłany do Labiryntu jak inni faktole. Mówi się, że zawarł jakiś układ z Panią Bólu. Oczywiście nie uratowało go to od ostrza Chaosytów, co stało się zarzewiem walk między chaotycznymi, a praworządnymi frakcjami. Po tych tragicznych wydarzeniach Guwernaci połączyli swoje siły z pozostałymi przy życiu 'Strażnikami Pokoju', stawiając opór chaosowi jak onegdaj, w czasie Wielkiego Przewrotu. Jednakże gdy opadł powojenny pył niezdatni byli do pozostawania nadal strażnikami prawa w Sigil. Choć nadal mają wiedzę, to ich siła znacznie zmalała. Krótko po tym Stowarzyszenie opuściło Sigil, dołączając do swych pobratymców na Mechanusie. Padały przeróżne pytania, jednakże tym, co najczęściej można było usłyszeć stały się słowa: 'co zrobiliśmy źle?'. Większość zgodziła się, że w czasie gdy ich struktura pozwoliłaby odeprzeć ataki chaosu, sfery i teorie schodzące się w Sigil zostały w nieokreślony sposób zatrzymane. Szybko doszło do konfliktu pomiędzy Jamis, wysoko postawioną Guwernantką z Sigil i kapłanką Oghmy, a Nanciasem Garubatusem, magiem, głową Fortecy Zdyscyplinowanego Oświecenia. Jamis była oczywistą następczynią Hashkara, a Nancias przywódcą Guwernatów na Mechanusie. W tym samym czasie Stowarzyszenie przeszło głębokie, strukturalne przekształcenie. Matematycy powrócili na łono frakcji macierzystej. Po wielu debatach to Jamis została wybrana - chociaż wielu twierdzi, że stało się to raczej dzięki uroczej prezencji i względom u boga, niż sprawności intelektualnej. Udało jej się załagodzić konflikt, gdy oznajmiła, iż ma zamiar poprowadzić ekspedycję mającą na celu odbudowanie siedziby i biblioteki w Sigil. Guwernaci nie zapomnieli Sigil. Stało się ono dla nich inspiracją w czasie wygnania. Odkąd odkryli, że leży ono (prawdopodobnie) w centrum Zewnętrznych Sfer Axiomów, wydaje się że może być ono najwartościowszym celem. Plotki mówią, że Jamis posiada kilka dzienników Hashkara, w których mogą się znajdować tajemnice dotyczące zarówno Miasta Drzwi, jak i samej Pani Bólu.


Cele Edytuj

Główny cel Stowarzyszenia pozostaje niezmiennie ten sam - gromadzić wiedzę i informacje w celu poznania sekretów wieloświata. Sposób, w jaki Guwernaci próbują tego dokonać, zmienił się, lecz główne założenie pozostało niezmienione od ponad tysiąca lat. Właśnie założyli w Sigil niewielki sklepik, w którym mogą ponownie podjąć studia. Dzięki paktowi zawartemu z asimonami i modronami, prowadzącymi Dłonie Czasu, skrawek Mechanusa jakimś cudem zaimplementowany w Sigil, członkom Stowarzyszenia udało się zyskać nową twierdzę do prowadzenia badań. W zamian będą łożyć finansowo i wspomagać fizycznie jej rozbudowę oraz pomagać w nabywaniu nowych gruntów do rozbudowy. Wielu z nich nadal pracuje w charakterze urzędników, jednak nie mają już dawnych ograniczeń. Jamis kieruje tą operacją osobiście, utrzymując nad nią kontrolę. Drugim ważnym celem dla Stowarzyszenia jest utrzymanie Menaususa, drugiej warstwy Mechanusa i ochronienie jej przed przejęciem przez Arkadyjczyków. Jest to bardzo ważne dla Nanciasa i wszystko, co aktualnie robi jest z tym związane. Na nieszczęście, Chaosyci i - prawdopodobnie - Harmonium, również maczają w tym palce. Nawet przy pomocy sprzymierzonych modronów oraz mimo prób ściągnięcia dodatkowych, praworządnych mieszkańców nie wydaje się, by ta warstwa zyskała w najbliższym czasie względną stabilność.


Sprzymierzeńcy Edytuj

Sprzymierzeńcami Stowarzyszenia sprzed Wojny Frakcji byli Harmonium i Łaskobójcy. Niestety, Łaskobójcy zniknęli po wojnie, a ostatnie wydarzenia na Menaususie nadwyrężyły mocno przyjaźń między Guwernatami a Twardogłowymi, czego prawdopodobnie nie da się już naprawić. Mają jednak nowych sprzymierzeńców - są to obydwie pozostałe przy życiu grupy dawnych Łaskobójców. Kiedy potrzebują ochrony osobistej, zwracają się do Gildii Jajogłowych, pod której przykrywką działają niegdysiejsi Zabójcy Skurli. Z drugiej strony powrót Guwernatów do Sigil spowodował, że często pomagają Synom Miłosierdzia w utrzymaniu porządku.


Wrogowie Edytuj

Od wieków wrogami Stowarzyszenia są Chaosyci. Ich filozofia jest całkowitym przeciwieństwem filozofii Guwernatów, dodatkowo zaś Hashkar zginął zabity przez któregoś z Chaosytów. Liga Rewolucyjna również nie jest przez nich faworyzowana, lecz wraz z utratą siły przez Stowarzyszenie, Liga przestała zwracać na nich uwagę. Mimo to, niektórzy Anarchiści mają za zadanie podejmować akcje przeciwko Guwernatom. Uwaga! Niemal wszyscy Guwernaci mówią Prawomową, ich wersją kupieckiego języka międzysferowego. Prawomowa może zostać wybrana przez Guwernata jako dodatkowy język. Jeśli Guwernat nie ma możliwości wzięcia dodatkowych języków (lub dołącza do frakcji później), ten język można wziąć kosztem jednego punktu umiejętności, niezależnie od profesji. Prawomowa jest językiem kompletnie niezrozumiałym dla postronnych osób, jest to połączenie Drakońskiego, Międzysferowego Handlowego oraz prawniczego żargonu jaki powstał przez tysiąc lat ich działalności.

Więcej w Fandom

Losowa wiki