Fandom

Sferopedia

Synowie Łaski (PSCS3)

4364strony na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Share

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Logo.gif

Uwaga! Ten artykuł jest częścią projektu tłumaczeń Planescape Campaign Setting!

Sferopedia jest wolną encyklopedią, lecz z dnia 22 marca 2008 r. staje się miejscem pracy nad projektem tłumaczeń PSCS z decyzji osób nad nim pracujących. Jest to element ułatwiający pracę nad tłumaczeniami, udostępniający materiały również tłumaczom spoza Sfer.


Wstęp Edytuj

Synowie Łaski są spadkobiercami starożytnego ugrupowania, odrodzonego z popiołów po Wojnie Frakcji. Ponownie założona przez obecnego faktola, Arwyla Syna Łabędzia, skupia się na utrzymywaniu sprawiedliwości i dobra w wieloświecie. Choć są oni co nieco niezorganizowani, ich serca są czyste - na szczęście lub też nieszczęście. Chcą zaprowadzić sprawiedliwość w sferach niezależnie od tego, czy dana sfera tego chce, czy nie. Nie zmuszają innych siłą, jak członkowie Łaskobójców. Większość wierzy, że sam przykład dawany przez nich wystarczy by osiągnąć swój cel.

Filozofia: Sprawiedliwość jest ścieżką ku dobroci. Siedziba: Dwutopia. Przezwiska: Męczennicy. Główne rasy: Aasimarowie, ludzie, zenythri. Preferowane klasy: Kapłani, paladyni, łowcy. Faktol: Arwyl Syn Łabędzia (PD mężczyzna człowiek Pal17 Synowie Łaski). Ważniejsi członkowie: Dadkrilik (ND mężczyzna zenythri Kap14 (Illmater) Synowie Łaski), Thasala (PD kobieta aasimar Pal14 Synowie Łaski). Charakter: Dowolny dobry.


Filozofia Edytuj

Filozofia Synów Łaski krąży wokół pojęcia "dobra", cechy która charakteryzuje Wyższe Sfery. Mówiąc ogólnie, ich wierzenia nieustannie się tworzą, wraz z rozrastaniem się liczebności i zwiększaniem odpowiedzialności, nie naruszając podstawowych idei swej etyki. Męczennicy wiedzą, że tak, jak nie można zmusić kogoś do prawdziwej wiary, tak samo nie można zmusić kogoś do stania się dobrym. To w tym punkcie ich filozofia różni się od filozofii podobnych im frakcji: wierzą, że najlepszą metodą szerzenia dobra jest demonstrowanie jego plusów, a nie przemoc. Oczywiście, że czasami można zmusić kogoś do "rozpalenia iskierki", lecz robienie tego zbyt często jest najzwyklejszą tyranią. Za zupełnie zaś mylną drogę uważają tępienie wszelkich złych istot. Czyż zła dusza nie wędruje na Niższe Sfery, gdzie może stać się czartem, a co za tym idzie być jeszcze większym zagrożeniem? Chociaż czasami zło musi zostać potraktowane ostrzem, to jednak powinno się to zdarzać jedynie w obronie dobrych miejsc i istot lub jako sprawiedliwa kara niż w imię "tępienia dla przykładu". I wreszcie- sprawiedliwość jest słuszna tylko, gdy służy dobru. Egzekucje i więzienia mogą być konieczne, lecz sprawiedliwości można się lepiej przysłużyć, gdy zły uczynek odkupi się dobrym. Szczególnie, jeśli skurl wykazuje skruchę i nawraca się na dobrą drogę. Są to pierwotne założenia frakcji, związane z dawną organizacją. Pierwsi Synowie wierzyli, że prawo zostało stworzone, by rozwijać dobro, lecz śmiertelnicy wykorzystali je do złych celów. Od czasu "oświecenia" Arwyla, frakcja stara się nawiązać do starych tradycji i wartości, co to czyni Synów Łaski raz przyjaciółmi, a raz wrogami sił porządkowych, które czasami praktykują swe własne wyroki, nie mające wiele wspólnego z lokalnym prawem.


Historia Edytuj

Po pierwsze, Synowie Łaski wierzą, że wszystkie stworzenia posiadają jakąś iskierkę dobra. Jako dowód na to, że żadna istota nie jest skrajnie zła, podają te z biesów, które "przebudziły się" i przyłączyły do Wyższych Sfer. Rzecz jasna w kimś takim jak yugoloth owa iskierka rozjarza się nie częściej, niż raz na kilka tysięcy lat, lecz... Ona tam jest, czeka tylko na tego, kto ją podsyci. Synowie zdają sobie sprawę, że w większości wypadków nie warto tego czynić. Pomimo tego, że są uważani za idealistycznych głupców, posiadają na tyle rozsądku, by rozumieć, że nie każdy, a szczególnie nie każdy bies, jest skłonny przejść na "właściwą" stronę. Nawiązując do pism sprzed Przewrotu, bóstwa - te dobre - podarowały śmiertelnikom prawa z intencją zaprowadzania pokoju, obrony słabszych. Lecz śmiertelnicy przekształcili prawo - możni wykorzystywali je do własnych celów. Co gorsza, stało się ono bronią przeciwko tym, których miało wspomagać. Synowie Łaski stanęli przed trudnym wyborem, gdy prawo przestało służyć dobru. Co najdziwniejsze, to właśnie ich idealizm pozwolił zawrzeć układ, dzięki któremu przetrwali Wielki Przewrót. Męczennicy nigdy nie byli dużą grupą, a przynajmniej nie na tyle dużą, by przetrwać zmiany w Mieście Drzwi. Kiedy Pani Bólu zawyrokowała, że zostanie tylko piętnaście frakcji, Synowie rozpoczęli poszukiwania tych, którzy pomogliby im przetrwać. Niestety, mało kto dzielił ich ideały. Zahartowani przez wojnę między frakcjami, połączyli się z Skurlobójcami, frakcją, która wierzyła, że każdy problem można rozwiązać siłą. Choć w czasie pokoju taki sojusz nie byłby możliwy, to Synowie Łaski byli w desperacji. Zaczęli spostrzegać świat podobnie do Skurlobójców - musieli nie tylko wpisywać niczemu niewinnych trepów w księgę umarłych; by przeżyć, staczali się jeszcze niżej. Gdy Wielki Przewrót się skończył, podział na te grupy zanikł, a ich wymieszana filozofia stała się podstawą dla Łaskobójców. Jako Łaskobójcy egzekwowali sprawiedliwość... Często kosztem dobra lub nawet w imię zła. Sprawiedliwość stała się jedynym liczącym się zagadnieniem. Wkrótce pierwotne wierzenia Synów Łaski uległy zapomnieniu. W czasie ostatnich dni Wojny Frakcji Alisohn Nilesia wybrała sobie Arwyla Syna Łabędzia, paladyna ze świata Toril (mówiono o nim, nie wiadomo dlaczego, "Purpurowy Rycerz"), na jej pomocnika w postępowaniu według splugawionego kodeksu Łaskobójców. Okazało się jednakże, że Arwyl miał czyste serce i rekrutował dobrych, podobnych sobie ludzi, pragnąc zmienić wizerunek frakcji. Kiedy Alisohn zniknęła, Arwyl wykorzystał szansę, by wyłamać się z szeregów Łaskobójców wraz ze swymi stronnikami i reaktywować Synów Łaski. Odrodzeni odcięli się od dziedzictwa Łaskobójców. Pomogli ustabilizować Sigil w powojennych miesiącach, zajmując pozycję straży miejskiej w miejsce Harmonium. Jednakże ze względu na brak w tej dziedzinie doświadczenia, Męczennicy, jak ich przezwano, niezbyt sobie radzili. Zbyt wiele trepów wymykało się im z rąk i unikało zdybania. Zadanie ich przerosło: próbowali pogodzić swą pierwotną filozofię z odpowiedzialnością straży miejskiej, co w najlepszych przypadkach kończyło się nieźle, a czasem dochodziło do skrajnej niekompetencji. Po sześciu miesiącach Rada Sigil wydała dekret zwalniający ich z tego stanowiska - dekret, który dla wielu Synów był wielką ulgą, choć niektórzy pozostali w straży. Mimo, że bardziej drakońska niż za "rządów" Arwyla, straż poświęca teraz nieco więcej uwagi obywatelom Sigil niż Harmonium i Łaskobójcy kiedykolwiek. Synowie nakłaniają strażników do ogłaszania sprawiedliwych kar. Po odsunięciu ich od roli strażników, Arwyl popadł w melancholię. Zastanawiał się, czy jest takie miejsce na Wielkim Kole, w którym jego ideały zostaną przyjęte. Wyruszył do Wyższych Sfer, próbując odkryć coś zdolnego wzmocnić jego wiarę i nadać nowy cel frakcji. Odnalazł to w rozmowach z przywódcą Obrońców, Księciem Azlanem. Te dwie frakcje połączyły się, tworząc jednolitą całość. Przemowy i dyskusje podczas podróży Arwyla przez Wyższe Sfery zbudowały nowy wizerunek Synów Łaski. Po kilku latach od powrotu do Sigil opublikował siedem Ksiąg Miłosierdzia, zawierających to, czego się nauczył na każdym z planów. W czasie jego nieobecności frakcja rozproszyła się i podzieliła, lecz Arwyl uchronił ją od ponownego rozpadu. Wielu patrzy na to sceptycznie, lecz to, czy jego ideały przetrwają, czas pokaże.

Cele Edytuj

Pierwszym i najważniejszym celem Synów Łaski jest to, by prawdziwa sprawiedliwość dosięgła tych, którzy na to zasługują i by ci, którzy są zdybani za sprawą "fałszywej sprawiedliwości", zostali uwolnieni. Zaskakująco duża ich liczba woli działać piórem niż szablą, ucząc się kodeksu praw Sigil oraz rozmaitych luk i błędów. Pracują zarówno jako adwokaci dobrych mieszkańców, jak i szerząc filozofię na mównicach. Wielu z nich zatrzymało jednak swą broń, nadal próbując siłą zaprowadzić porządek, co jest spuścizną po tradycji Łaskobójców. Choć Męczennicy nie są tak skuteczni jak Harmonium czy Skurlobójcy, to jednak nikt zdybany przez nich nie okazał się niewinny. Są tacy, ochronę dobra traktują jako formę polowania. Frakcja zaskakująco dobrze radzi sobie z usuwaniem nazwowych, którzy pod przykrywką działalności we frakcji rozwiązują osobiste porachunki, kieruje nimi chciwość lub inne egoistyczne motywy. Niemniej jednak, kilku członków doszło do wniosku, iż jeśli dobry uczynek musi być wykonany jako zadośćuczynienie złemu uczynkowi, to czyż nie może on być dokonany za pomocą brzdęku? Przecież brzdęk zabrany kryminalistom może dobrze przysłużyć się jadłodajniom, sierocińcom itp. W ten sposób niektórzy Synowie zwyczajnie zabierają mienie zamiast prowadzić misję. Mimo protestów Arwyla, te praktyki nie ustają. W końcu samym dobrym uczynkiem człowiek się nie naje. Kolejnym celem Synów Łaski stało się wytępienie wałęsających się po okolicy resztek małej armii nieumarłych i biesów, która wkradła się do Klatki w czasie Wojny Frakcji. W ten sposób dbają o bezpieczeństwo publiczne. Ich pierwszym zadaniem po Wojnie było unieszkodliwienie co bardziej agresywnych kreatur. Niektórzy członkowie frakcji, w szczególności ci, których rodziny lub przyjaciele zginęli z rąk owych maszkar, ścigają je z nieco bardziej osobistych powodów. W międzyczasie, Arwyl skupia swe wysiłki na zjednoczeniu frakcji. Różne grupy poczęły występować przeciw sobie - strażnicy przeciw straży obywatelskiej, łowcy głów przeciw sobie nawzajem, "reformaci" przeciw "katom". Dlatego założył Sanktuarium. Niektórzy podejrzewają Swana o to, że konkuruje ze Skurlobójcami, lecz Sanktuarium oferuje usługi, które nie konkurują bezpośrednio z Gildią. Skupiają się na działaniach takich jak: dochodzenie, odzyskiwanie mienia itp. A jeśli okazuje się, że jesteś dobry, to zawsze istnieje szansa, że za te usługi nie będziesz musiał płacić. Sanktuarium oferuje też bezpieczeństwo dla przedstawicieli wszelkich ras, frakcji czy filozofii tak długo, jak nie dopuszczą się złego uczynku. W zamian, goście zobowiązują się do pomagania w pracach na terenie Sanktuarium. Bez wiedzy Arwyla, w szeregach Synów rośnie w siłę odłam, który twierdzi, że uwolnienie tych niesłusznie zdybanych przez Łaskobójców było dopiero początkiem. Przecież wcześniej też zatrzymywano i więziono. Jest szansa, że setki trepów zostało uwięzionych niezasłużenie. A więzi ich Pani Bólu. Ta grupa wierzy, że Labirynty mogą - i powinny - być zniesione. Czyż nie są w nich więzieni tacy śmiałkowie, jak Ambar Vergove czy Erin Montgomery? Grupa nie powiadomiła Arwyla o swym istnieniu i działalności twierdząc, że zrobią to wtedy, gdy uda im się zlikwidować pierwszy z Labiryntów. Ci członkowie wiedzą, że balansują na cienkiej linii i nie chcą ryzykować istnienia całej frakcji. A przynajmniej tak sobie sami wmawiają - strach przed Arwylem jest prawdopodobnie niepisaną motywacją. Kłopot polega na tym, że jest niezwykle ciężko stwierdzić, kto dokładnie rezyduje w Labiryncie, dopóki samemu się tam nie dostanie.


Sprzymierzeńcy Edytuj

Synowie Łaski odnaleźli wspólny język z Harmonium, nawet, jeśli większość członków Harmonium uważa Męczenników za niezorganizowanych i niewydajnych. Podobnie rzecz ma się z Pierścieniodawcami. Choć filozofie obydwu tych frakcji wydają się ekstremalne dla Synów Łaski, to współpracowali z nimi na przestrzeni kilku ostatnich lat. Co ciekawe, Męczennicy doszli do porozumienia z Lożą Ponurych, pomagając w prowadzeniu domów opieki dla bzików i kuchni. Jak większość frakcji, Ponurzy uważają ich za idealistów lecz nie przeszkadza im to w uzyskiwaniu od nich pomocy. Prawdą jednak jest, że Synowie Łaski bardzo potrzebują przyjaciół, stąd różne "ciekawe" sojusze. Ostatnimi czasy Synowie Łaski zacieśnili więzy przyjaźni z Obrońcami z Elizjum, nawiązując z nimi współpracę. Strażnicy byli jedną z mniejszych grup chroniących Wyższe Sfery i współpraca z Synami pozwoliła im urosnąć w siłę - i vice versa. Zakładając, że nie dojdzie do jakiś większych konfliktów, można się spodziewać, że w ciągu dekady dojdzie do ich połączenia. Jeśli tak by się stało, to umocni to jeszcze bardziej pozycję Synów Miłosierdzia w wieloświecie.


Wrogowie Edytuj

Podsumowując, w opinii wielu sferowców Synowie Łaski są prowadzeni przez pierwszaka, który tak naprawdę nigdy nie stał się sferowcem. Arwyl Syn Łabędzia jest postrzegany jako osoba próbująca przeforsować idealistyczną śpiewkę, która może zadziałać na małym kontynencie, w małym świecie, lecz która nie przetrwa dłużej jak dekadę. Jest to zarówno błogosławieństwo, jak i przekleństwo. Choć powoduje to kłopoty z rekrutacją i uśmiechy politowania u co bardziej cynicznych sferowców, to pozwala im na kontynuowanie działalności bez stworzenia sobie potężnych wrogów. Choć widok Męczennika-strażnika może stać się niedługo jednym z głównych komediowych archetypów wystawianych w sztukach teatralnych, to większość ewentualnych wrogów Synów Miłosierdzia będzie uważać ich za tymczasową niedogodność, defekt wieloświata, który niedługo sam się naprawi naturalną koleją rzeczy. Jak na ironię, "dobra" organizacja stała się najbliższą słowu "wróg". Bractwo Planarnej Milicji gra na nerwach Synom Łaski, w szczególności w Dwutopii, gdzie ich rekrutacja przebiega daleko poza własnymi granicami. Między tymi dwiema grupami zalęgła się cicha rywalizacja o dusze i serca mieszkańców Wyższych Sfer, co może niedługo przemienić się w prawdziwą wojnę, jeśli Bractwo wciąż będzie tak usilnie prowadzić rekrutację.

Więcej w Fandom

Losowa wiki